Uncategorized

Dlaczego seks jest uważany za zdrowy?

Na takie pytanie możemy natrafić wszędzie i zawsze. Wszyscy instynktownie zgadzamy się z tym, iż seks to zdrowie. Ale czy mowa tylko o tych sławnych endorfinach? Czy o czymś jeszcze? Co dzieje się na biochemicznym poziomie w naszym organizmie, kiedy odbywamy satysfakcjonujący seks? 

Z jakiej przyczyny aktywność seksualna oddziałuje korzystnie na psychikę i organizm? Czas na sprawdzenie tego – pora na konkretne dowody. Poniżej prezentujemy 6 dowodów na tezę, iż aktywność seksualną to samo zdrowie.

Seks potrafi nas uszczęśliwić

Satysfakcjonująca aktywność seksualna powoduje, iż chcemy jej coraz więcej i więcej. Można to przypisać tak zwanemu mechanizmowi nagrody, który stymulowany jest przez odbywane orgazmy i będzie się domagał powtórek, szukając okazji do następnych razów. Taka zależność zapewni nam odpowiednią ilość hormonów szczęścia. Niestety, mechanizm ten działa także w odwrotną stronę – jeżeli nasze życie seksualne jest niezbyt ciekawe, nie dostarcza nam satysfakcji i pobudzenia lub najzwyczajniej w świecie nie uprawialiśmy długo seksu, będziemy mniej chętni, by znowu się nim zająć.

Seks zwiększa odporność

Seks rozumiany w roli bliskości emocjonalnej i fizycznej, pobudza nasz układ odpornościowy do wydajniejszej pracy. Dzięki czemu osoby, które uprawiają regularnie seks, znacznie rzadziej chorują z powodu infekcji. O ile niewątpliwie są w stanie zadbać o to, żeby ich spotkania intymne były również bezpieczne, i poznały dokładnie zdrowotny status własnych partnerów. To, iż seks i orgazmy mają wpływ na zwiększenie naszego dobrostanu, pozwalają na łatwiejsze zasypianie, potrafią zrelaksować, przyczynia się też pośrednio do poprawienia odporności naszego organizmu.

Seks zwalcza stres

Oksytocyna, inaczej hormon przywiązania, fenyloalanina i serotonina produkowane w sporych ilościach podczas przytulania się i uprawiania seksu, stanowią naszych sprzymierzeńców podczas toczenia walki ze stresem. Nie tylko mogą zredukować ilość kortyzolu, inaczej hormonu stresu, ale także na dłuższą metę wprawiają nas w doskonały nastrój.

Dlatego też fizyczna bliskość jest poza aktywnością sportową najprzyjemniejszą i najbardziej skuteczną metodą na walkę z cywilizacyjnym stresem. To również zawdzięczamy mechanizmowi nagrody, który można trochę oszukiwać. Zamiast picia następnego drinka, zjadania słodyczy, po prostu wskoczmy do sypialni i zredukujmy stres. Przy okazji zagwarantujemy sobie przyjemność. W pakiecie możemy otrzymać minimalizowanie efektów stresu, dobrostan i pogłębione odczuwanie bliskości.

Seks chroni nasze serce

Co jakiś czas media alarmują nas, jakoby aktywność seksualna przyczyniała się bezpośrednio do zawałów serca. Nie jest to do końca prawdą i wynika przede wszystkim z niedokładnego zrozumienia metodologii przeprowadzonych badań. Osoby, które uległy zatrzymaniu krążenia (in. zawał serca), pytane są o aktywności poprzedzające tę fatalną chwilę. Tego typu ankiety mają za zadanie wyłonić czynniki ryzyka, które wpływają na stan osoby chorej. Istnieje jeszcze również absolutne ryzyko, które może uwzględniać rzeczywisty fizyczny wysiłek, jak i jego wpływ na pracę układu krążenia i mięśnia sercowego. W wymienionej kategorii aktywność seksualna przegrywa przykładowo z odgarnianiem śniegu, które bardzo obciąża. Oczywiście, aktywność seksualna sama w sobie, jako sprzyjająca dobrostanowi i umiarkowana, przeciwdziała schorzeniom w obrębie układu krążenia.

Seks łagodzi dolegliwości bólowe

Aktywność seksualna działa niczym naturalne znieczulenie – za sprawą wydzielających się endorfin. To naturalna substancja, której chemiczna struktura jest bardzo zbliżona do morfiny. Nie dość, iż odczuwamy dzięki niej euforię, to zwiększa się nasze tolerowanie bólu, nawet tego długotrwałego. Seks jest skuteczny w przypadku zwalczania migreny – badacze z Niemiec uważają niestety, iż tyczy się to przede wszystkim panów. Ale paniom pomoże chociażby na bóle związane z miesiączką – aktywność seksualna łagodzi skurcze w czasie menstruacji.